I o to chodzi - Rafał Bauer Blog

Randka

    |  

iotcshorts

To nie jest parentingowy blog, który mówi jak wychowywać dzieci lub radzi, jak sobie radzić. Je...

Randka

iotcshorts

To nie jest parentingowy blog, który mówi jak wychowywać dzieci lub radzi, jak sobie radzić. Jest jednak jeden temat, o którym chciałbym napisać. Wszyscy ojcowie, wcześniej czy później, zastanawiają się czego oczekują od nich ich córki. To proste. Wszyscy dochodzimy do tego, że wymagają miłości, szczerości, oddania i zaufania. Czego jeszcze? To w sumie też proste do odgadnięcia - obrazu świata. I to jest najtrudniejsze. Miłość, szczerość i zaufanie to pojęcia raczej proste do zdefiniowania i albo ktoś to daje, albo nie. Ale obraz świata? Tu zaczynają się schody. Ja namówiłem swoją prawie czteroletnią córkę na wspólny wyjazd pod namiot. Ot, taka randka. 3 godziny od Warszawy. Nasz najlepszy wspólny czas i obraz świata, który, mam nadzieję, zaczął się odpowiednio kształtować. 

Obraz świata? Tu zaczynają się schody.


Tagi:

Jaki obraz świata chciałem jej pokazać? Przede wszystkich taki, gdzie szanuje się ludzi, przyrodę, że są pewne zasady, których musimy przestrzegać. Chciałem też pokazać, że wspólny czas jest tak samo ważny jak wszystko inne. Wiem, że podczas jednego wyjazdu nie nauczę córki czym jest szacunek do wszystkich i wszystkiego, ale chodziło mi o ten czas, gdy nie ma placu zabaw, ruchliwej ulicy, miejskiego hałasu i gdy nie przeszkadza nam zupełnie nic. Czas, kiedy Elza nie zagląda nam dwa razy dziennie do domu ze swojej mroźnej krainy, a świnka Peppa nie wpycha się do salonu w ubłoconych kaloszach. Szukałem miejsca, gdzie będzie przede wszystkim bezpiecznie, cicho, kameralnie i niebędę musiał pokonywać 500 km. Po kilku dniach przeglądania internetu znalazłem Camp 9. To miejsce wyjątkowe. Bez zjeżdżalni, bez trampolin, piaskownicy. To miejsce schowane na uboczu Tarnowskich Gór, które powoduje, że nie chce się z niego nawet wychodzić na szlak. To brzmi trochę jak reklama, ale to dobrze, bo takie miejsca trzeba reklamować. 

Jechaliśmy na miejsce dokładnie 3 godziny, więc nie tak źle. Camp 9 to niewielka przestrzeń, która pomieści 7, 8 namiotów i kilka kamperów. Wszędzie jest prąd, do dyspozycji są dwa miejsca na ognisko, czyste i ładnie urządzone łazienki, ogromna kuchnia z wyspą, a obok pomieszczenie przejściowe i salon. Na środku terenu znajduje się niewielki, w nocy pięknie oświetlony, staw. I w sumie to nam wystarczyło. Do tego okazało się, że właściciele, którzy również tam mieszkają, to rewelacyjni ludzie. 

Niektórzy z was mogą zapytać, co w takim razie można tam robić z małym dzieckiem. Można wszystko. My zrobiliśmy kilka kilometrów jednego dnia, ale trochę przesadziliśmy, bo w drodze powrotnej musiałem już Idę nieść, a w rezultacie zamówić taksówkę (z fotelikiem i terminalem :) ). Tym razem w #iotcshorts nie będę opisywać tras, bo jest ich tam całe zatrzęsienie. Są sztolnie, kopalnie, które można zwiedzać, jest zalew z piaszczystymi plażami i dobre restauracje, jeśli ktoś będzie mieć ochotę (np. Modra w Tarnowskich Górach z pięknym ogrodem dla dzieci i rewelacyjnym jedzeniem). Ida była zafascynowana rozpalaniem ogniska, stawianiem ogromnego namiotu, jedzeniem na powietrzu, podgrzewaniem wody na mikro kuchence. Nauczyła się, jak ważny jest szacunek dla przyrody, jak ważne jest sprzątać po sobie i nie zostawiać żadnych śladów, jak ważne jest nie przeszkadzać innym, którzy w takim samym celu przyjechali w to miejsce. Nauczyła sie też jak bardzo ważne jest odpoczywać, bo w hamaku przeleżała 1/3 czasu :)

Najlepsze jest jednak to, że i ja sie czegoś nauczyłem. Ida miała swój aparat i robiła swoją dokumentację z wyjazdu. Dzięki temu mogłem zobaczyć jej punkt widzenia. Polecam każdemu. Poniżej trochę jej twórczości :)