I o to chodzi - Rafał Bauer Blog

Stopy chodziarza

    |  

zdrowie

Skrócenie paznokci powinno nastąpić nie bliżej jak tydzień przed samą wyprawą. Jeśli wyprawa...

Stopy chodziarza

zdrowie

Dziś podam kilka prostych i jakże oczywistych sposobów na to w jaki sposób zabezpieczyć stopy przed nową wyprawą oraz w trakcie. Gotowy?

foto: Teodor Klepczyński

Aby stopy podczas wyprawy miały komfort i nie sprawiały Ci problemu, powinno się:

1. Odpowiednio skrócić paznokcie.

Banał, ale jaki ważny! Skrócenie paznokci powinno nastąpić nie bliżej jak tydzień przed samą wyprawą. Jeśli wyprawa trwa więcej niż dwa tygodnie należy wrzucić do plecaka jakże lekki i niezbędny pilnik o odpowiedniej gradacji, by móc raz w tygodniu “podpiłować” sobie pazurki z długości. Wychodzimy z założenia, że lepiej częściej a mniej, niż porządnie a rzadziej. Odpowiednia gradacja ma znaczenie, przecież nie chcesz się skaleczyć podczas podróży, a można to uczynić posiadając pilnik w dużej ziarnistości. Ma tu również znaczenie w jakim kształcie poczynimy skrócenie. I tu polecam konsultację z podologiem w gabinecie. Często kształt naszych paznokci jest warunkowany indywidualnie, ale główne zasady, których należy się trzymać to: nie za krótko, nie podcinaj boków, nie zostawiaj ostrych rantów wolnego brzegu (zaokrąglaj je pilnikiem). A co się stanie jak zbagatelizujemy prawidłowe skracanie paznokci? Do wyboru mamy: bolesną ziarninę, wrastającego paznokcia, krwawienie, ropienie, nieustępliwy ból przy chodzeniu i nawet podczas spania, hulające zakażenie bakteryjne i różne przyjemne dolegliwości. 

2. Zadbać o elastyczność skóry.

Kolejny banał. Może i tak, ale wyobraź sobie podróż z bolesnymi odciskami, modzelami, zrogowaceniami, brodawkami. Do tego można dorzucić popękaną skórę i nadmierne wysuszenie skóry. Przepis na ciągle piekące stopy oraz wrażenie twardości pod stopą podczas chodzenia gwarantowane. Podróż ma służyć przyjemnemu doznawaniu, a nie skupianiu się na tym co nas obecnie boli. Tak więc. Jeśli borykamy się z problematycznymi miejscami oraz dolegliwościami w obrębie stopy polecam współpracę z podologiem. Również w odpowiedniej odległości czasowej od wyprawy dokonacie istnego remontu i pozbędziecie się nadmiernych zrogowaceń. Jeśli Twoje stopy nie mają patologii podologicznych, a skóra jest normalną to należy zadbać o jej prawidłowe nawilżenie i natłuszczenie (kwestia miejsca podróży). Weź ze sobą krem z mocznikiem i pantenolem, a po wielu kilometrach chodu odczują ulgę. Takie kremy produkowane są też w saszetkach, zużyte wyrzucasz i oszczędzasz miejsce w plecaku. Aby natłuścić stopy i pozwolić im być elastycznymi w momentach kiedy temperatura jest wysoka lub bardzo niska, polecam maść z wit. A. Zaleczy powstałe w podróży mikropęknięcia oraz ochroni nadmiernie przesuszoną skórę. A o przesuszenie w wysokich lub bardzo niskich temperaturach nie trudno. Ciekawe jest to, że taką maść możesz wykorzystać na łokcie, usta oraz uszy. Preparat doskonale radzi sobie z przesuszeniem w różnych partiach ciała.

3. Nawilżyć płytkę paznokciową.

Same banały dzisiaj podaję. Fakt jest jeden. Pomagają. W związku z tym, że stopa jest narażona podczas podróży na anomalie pogodowe, temperaturowe, naciskowe oraz mechaniczne, a paznokieć pełni funkcję ochronną - musi być odpowiednio nawilżony oraz elastyczny by móc przyjąć serię ciosów jakie mu zafundujemy. Nie będę Cię namawiać do wzięcia ze sobą kolejnego preparatu, ale zachęcę do używania serum na bazie kolagenu, które przyjmowane na około miesiąc przed podróżą spowoduje, że podczas niej płytka swobodnie będzie odbierać bodźce zewnętrzne. Nie osłabi się, nie pęknie, nie sprawi bólu. Najlepiej by preparat zawierał kolagen naturalny oraz glicerynę (gliceryna powoduje lepsze penetrowanie w głąb naskórka kolagenu).

4. Dbać o higienę podczas podróży.

Podczas wyprawy często nie ma możliwości korzystania z bieżącej wody. I tu dbając o higienę można zrobić to w dwojaki sposób: albo zabrać ze sobą chusteczki dezynfekujące albo płyn w postaci żelu, dzięki którym pozbędziesz się bakterii prowokujących brzydki zapach oraz rozwój nieprzyjemnych patologii w obrębie stopy. Wybór preparatu do zachowania higieny zależy od Ciebie. Są żele samowysychające, ale ja osobiście polecam chusteczki. Z powodzeniem użyjesz ich do drobnych zabrudzeń ubioru oraz do higieny całego ciała. Pamiętaj by dokładnie wycierać przestrzenie międzypalcowe. Wilgoć między palcami to najlepsze środowisko do rozwoju bakterii i grzybów, o których rozwój nie trudno nosząc grube skarpety i utrzymując wysoką ciepłotę skóry.

5. Miej ze sobą Octenisept.

Wrzuć do plecaka preparat do przemywania i oczyszczania ran, zadrapań i drobnych skaleczeń. Być może nie będziesz go potrzebował, ale zagrożenie jest duże. Lepiej mieć małą buteleczkę w odsieczy by zadbać o prawidłowe zaopatrzenie ewentualne rany. Unikniesz nieprzyjemności spowodowanych niegojącym się np. zadrapaniem. Octenisept przyda Ci się nie tylko do stóp. Jeśli pojawi się pęknięcie lub rana, przemyjesz ją płynem a potem nałożysz maść z wit A. Dotyczy to całego ciała. Proces gojenia nastąpi blyskawicznie.

6. Spakuj Granuflex Thin.

Można pomyśleć, że jest to kolejna zbędna rzecz. Nic mylnego. Granuflex thin to opatrunek aktywny imitujący naskórek. Jeśli podczas wyprawy dojdzie do naruszenia naskórka (obojętnie w jakiej części ciała) to masz możliwość wyczyszczenia okolic rany chusteczką z zawartością preparatu dezynfekującego, przemyjesz Octeniseptem i dokładnie przykleisz odpowiednią wielkość Granuflex’u - nie ocierasz rany, czujesz ulgę i goi się fenomenalnie. Ważne jest by przed samym naklejeniem opatrunku aktywnego dobrze jeszcze raz osuszyć brzegi zranienia i przyklejając ocieplić na chwilę skórę z naklejonym opatrunkiem. Polecam taki sposób zwłaszcza do otarć pięt oraz palcy u stóp.

Jak już wrócisz z podbojów świata to na pewno Twój podolog zadba o powrót Twoich stóp do równowagi. Masz pytania? Napisz do mnie priv na FB.

A może masz pomysł na kolejny artykuł? Daj znać!

fot. Marika Wrońska

Larysa Sobiech.

Podolog z pasji, magister Zarządzania Zdrowiem na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, szkoleniowiec, trenerka, przedsiębiorczyni. Często zaznacza, że właściwa diagnostyka i elastyczność terapii gwarantuje sukces procesu terapeutycznego. Za nią już 10 lat pracy zawodowej jako podolog, kosmetolog, manager gabinetu. Prywatnie medytuje oraz salsuje.